KSIĄŻKA Ludzie. Krótka historia o tym jak spieprzyliśmy wszystko

Krótka historia? Zdecydowanie nie! Spędziłam z tą książką ciężki miesiąc, a i tak przeczytałam jedynie połowę. Zainteresowałam się tą pozycją, gdy jakiś czas temu całkiem przypadkiem znalazłam się w ulubionej księgarni na ponad godzinę. Nie kupiłam nic, ale ilość zdjęć, które przyjął mój telefon była szokująca. Podzieliłam się później moimi odkryciami na Instastory i tak oto jeden tytuł na wypożyczeniu znalazł się u mnie. I całe szczęście, że to jedyne wypożyczenie, pozycja zdecydowanie nie jest warta grzechu.

Tom Phillips zawarł w swojej książce najgłupsze spapranie spraw przez ludzi na przełomie dziejów. Temat wydaje się idealny. Tym bardziej, gdy docenimy pracę grafika, który okładką poszedł w dobrym kierunku nawiązania do książki Sapiens Harrariego. Głupoty zostały podzielone na poszczególne kategorie. Mowa w nich o mózgu, środowisku, pomyślenia na kolonizację, wojnie, władzy […]

Choć pierwsze rozdziały mają coś w sobie i rzeczywiście można odkryć bardzo szokujące i absurdalnie głupie historie dziejów ludzkości to jednak od początku coś w tej książce „nie działa”. Później dochodzi jedynie frustracja i chęć skończenia. Nie lubię męczyć się książką, należę jednak do osób, które gdy już zaczną jakiś tytuł za wszelką cenę chcą go skończyć i czuję swego rodzaju porażkę, gdy przerywam w połowie. Jednak, gdy jestem teraz na wakacjach i nie mam absolutnie ochoty na złe momenty tych dwóch tygodni zdecydowałam stanowczo, że odkładam i oddaję książkę osobie, która mi ją pożyczyła.

I choć nadal czuję lekkie ukucie w sercu, gdy widzę kolejne rozdziały i poruszane w nich tematy, to wiem jednak, że choć temat dobry to nie został on dobrze przedstawiony. Dlatego z czystym sumieniem odkładam tę pozycję, by wziąć w ręce kolejną.

Wierzę, że problemem tej książki jest nieumiejętne tłumaczenie, a właściwie nie znalezienie wspólnego flow z autorem. Czytając treść miałam wrażenie, że w oryginale rzeczywiście mogło to płynąć i mogło być fajną przygodą po historii ludzkiej głupoty, jednak tu czułam jedynie zażenowanie. I pewnie, kilka razy prychnęłam ze śmiechu, ale nie było to to czego oczekiwałam po tak dobrym temacie wziętym na warsztat.

Wiele osób pisało mi, że to książka na jedną noc- absolutnie nie wiem jak mogłabym spędzić z nią całą noc. Musiałaby być połączona z całym dniem, bo wchodziła naprawdę bardzo wolno. To ciekawe, bo język jest aż za prosty, aż za lekki i głupkowaty żeby mogło to iść aż tak wolno, a jednak. Kolejna grupa ludzi pisała mi o fenomenie nie potrafienia skończyć tej książki z niewiadomych przyczyn. Ja myślę, że przyczyna jest jedna i bardzo prosta- tłumacz to drugi autor. Tym razem jego praca wypadła dość blado.

Czy polecam? Zdecydowanie nie! Teraz, gdy nie kupuję książek widzę jak wiele na mnie czeka, jak wiele można czasu poświęcić na idealną książkę. Kiedyś wychodziłam z założenia, że każde spotkanie z książką to dobre spotkanie. Teraz jednak myślę, że jeśli ktoś po latach zabrałby się za ten tytuł uznałby, że czytanie jest słabe. Dla mnie czytanie tej książki własnie takie było. Nudne, bez sensu, z pełną listą innych rzeczy do robienia. Czytanie nie może byc karą 😉

Jeśli poszukujecie fajnej książki na wakacje (i nie tylko) to w mojej zakładce KSIĄŻKI znajdziecie wiele dobrego. Między innymi: O FOTOGRAFII SUSAN SONTAG | POKONAĆ MUR MARINA ABRAMOVIĆ | KRÓLESTWO SZCZEPAN TWARDOCH | ŚLEPNĄC OD ŚWIATEŁ  | KIEŚLOWSKI ZBLIŻENIE | ARCHISTORIE JAK ODKRYWAĆ PRZESTRZEŃ MIASTA | TRYLOGIA MILLENIUM | KRÓL SZCZEPAN TWARDOCH | B JAK BAUHAUS | KAROL ŚLIWKA | ŻYCIE NA MIARĘ ODZIEŻOWE NIEWOLNICTWO | BÓG NIE JEST AUTOMATEM DO KAWY ; czy pisana w bardzo podobnym stylu (ale na o wiele lepszym poziomie) jak LUDZIE –JUŻ NIE ŻYJESZ

  1. Kurcze, biegnę na bloga zobaczyć posta bom ciekawa ale, bez urazy, słaba ta recenzja. Cały post o tym jak słaba książka ale żadnego argumentu czemu. Co właściwie Ci się nie podobało, czemu oceniasz ją tak źle? Jedyny wniosek jaki mogę wyciągnąć z posta to żenujący język. A chciałabym wiedzieć więcej dlaczego nie warto jej czytać 🙂 pozdrawiam

    1. Tak jak napisałam, moim zdaniem temat jest bardzo dobry, ale język to porażka. Na tyle duża, że nie da się jej czytać, bo paskudnie męczy :<

  2. Nawet jak rozdziały poruszające społeczne problemy nie są tak ciekawe jak pierwsze, to i tak nie uważam książki za porażkę. Daje pretekst do rozważania nad swoimi czynami i nad czynami ludzi wokół nas.

    1. Nie chodzi mi o to, że nie są ciekawe, chodzi mi o poziom napisania tej książki. Tak jak wspomniałam uważam, że temat jest świetny, został jednak albo źle napisany, albo źle przetłumaczony 🙂 Mnie zła forma jakoś nie przekonuje do rozważań, ale wiadomo- każdy ma inaczej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *