FOODBOOK ZERO WASTE Jak nie marnować jedzenia | Nowy film na kanale

No dzień dobry! To co dzieje się ostatnimi czasy na moim Youtube przekracza wszelkie granice wyobraźni. PONAD 3 TYSIĄCE SUBSKRYBCJI! 😮 Dziękuję pięknie za takie docenienie. Natomiast dzisiaj w filmie wdzięczności wielkiej nie będzie, bo film nagrałam jeszcze przed tym całym bomem! 😀 Ale serdecznie zapraszam, bo… jest naprawdę fajny! 🙂

TYDZIEŃ ZA 80 ZŁ

W filmie ROK BEZ ZAKUPÓW postanowiłam, że tygodniowo na jedzenie będę wydawała około 70 zł. Postanowiłam spróbować zrobić to bez zbędnego podliczania wszystkich cen produktów na kalkulatorze i bez brania produktów jedynie najtańszych. I tak oto za zakupy zapłaciłam 80 zł, ale w koszyku znalazł się kilogram bakłażanów, kokosowe mleczko, soczewica, feta i inne produkty, które są u mnie na liście rzeczy tych mniej podstawowych niż chleb czy ogórek.

Tym fajniej, że przez tydzień miałam naprawdę mega fajne dania! Wszystko dzięki temu, że zaczęłam korzystać ze swoich książek kucharskich! Może nie nazwałabym tego postanowieniem noworocznym, ale uznałam, że warto wreszcie pokusić się o używanie ich, skoro mam ich aż tak dużo. Tym bardziej, że zrobiłam wreszcie porządek i prawie wszystkie sprzedałam (poszły jak świeże bułeczki, tak swoją drogą ;)), Na ten moment zostały mi : JADŁONOMIA | ERVEGAN | VEGANBANDA | CIASTA CIASTKA I TAKIE TAM oraz kilka innych, natomiast w filmie korzystam właśnie z tych czterech i spisały się świetnie 🙂

Nie robiłam jedzenia jak dla jednej osoby. Poza pakowaniem jedzenia w pudełka na uczelnie robiłam również jedzenie do domu na obiady i kolacje dla trzech osób… a nawet więcej, bo wyszło tego wszystkiego tyle, że mogłam obdarować pysznymi paczkami również bliskich- a ja bardzo lubię to robić 😉 Więc co wystarczy do zrobienia naprawdę fajnych zakupów za niewielkie pieniądze?

  • stworzenie tygodniowego menu (z uwzględnieniem produktów, które powielają się również w innych produktach [tak, aby wykorzystać całe opakowanie w jeden tydzień]. Tak jak ciecierzyca, soczewica, czy mleko kokosowe- które robię sama)
  • spisanie wszystkich produktów
  • przejście się do kuchni i sprawdzenie co jest
  • zapisanie listy zakupów

Zauważyłam na zakupach, że dokładne odliczenie owoców i warzyw również robi robotę! Zawsze kupowałam kiść bananów, więcej kaki, czy kiwi. Tym razem jednak wiedziałam ile potrzebuję do czego i wzięłam konkretną ilość. Nie ma co ukrywać- zaoszczędziłam 😀 Poza tym nie brałam również niczego spoza listy. Sprawdzone info- działa! 🙂

PIEROGI W ŚRODKU TYGODNIA?!

No cóż, gdyby to był mój normalny dzień nic bym sobie z tego nie zrobiła… ale to był dzień z kamerą w kuchni i czułam się trochę idiotycznie. Pierogi w środku tygodnia? A no tak! 😀 Ja uwielbiam spędzać czas w kuchni. I chociaż oczywiście trochę mnie to męczy, to czuję się w kuchni najlepiej! Uwielbiam gotować. Dlatego robienie pierogów nie jest dla mnie jakimś świętem. Tym bardziej, że teraz miałam DO WYKORZYSTANIA już zrobione ciasto ze świąt (które zamroziłam), szpinak, który zalegał w zamrażalniku i jogurt, który dzień wcześniej w połowie użyłam do makaronu. Wszystko to sprawiło, że pierogi wyniosły mnie 3 zł, a jedliśmy je wszyscy ze smakiem… a nawet udało mi się dużą porcję zawieźć bliskim!

Bo w tym wszystkim nie chodzi o to, że musicie teraz robić pierogi do szkoły. To był mój manifest, że WARTO SPRAWDZIĆ ODMĘTY LODÓWKI I SPRÓBOWAĆ Z TEGO COŚ WYKOMBINOWAĆ. Więc proszę nie pisać mi komentarzy w stylu: „kto ma czas w tygodniu robić pierogi?!” Ja mam! ;D A to mój foodbook.

JAKI TAM ZERO WASTE JAK TYLE PLASTIKU?

Chciałam w tym filmie pokazać, że ja też popełniam mnóstwo plastikowych błędów, ale wśród morza plastiku można zauważyć mnóstwo pozytywów! Chociażby chodzenie z listą- mega zero waste! Owoce i warzywa luzem- mega! Robienie własnego mleka z musu kokosowego w szkle- odlot! i wiele wiele innych.

Często dostaję pytania jak zrobić tak, żeby nie było plastiku? W Elblągu się nie da. Nie mamy sklepu zero waste (z chęcią bym takowy otworzyła, ale boję się, że Elbląg nie jest na to gotowy. Zostanę przy internetowym zero waste ;)), nigdy jeszcze nie miałam tyle czasu żeby jechać po zakupy do Gdańska. Może to błąd, może kiedyś to nadrobię. Ale na razie nie.

Warto jednak skupić się na plusach. Bierzmy owoce i warzywa luzem! Miejmy swoją siatkę na pieczywo! Ograniczmy mięso (nie do zera, ale do WASZEGO minimum) i już będzie super! 🙂 To robi robotę. Małe kroczki tworzą mega drogę <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *