KSIĄŻKA #sexedpl rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu miłości i seksie

 

19 września premierę miała książka Anji Rubik, która powstała jako kontynuacja całej akcji #sexedpl. Książka to zbiór wywiadów z gośćmi zaproszonymi przez modelkę. Datę premiery zapamętałam bardzo dobrze, dlatego już w środę z rana książka była u mnie. Dzisiaj powiem Wam trochę o swoich odczuciach po przeczytaniu jej, o tym, czy dam ją swojej córce, która będzie wychowana w wierze katolickiej i czy na dzień dzisiejszy polecam ją Wam – osobom starszym, nie tylko piętnastolatkom. No to co? Do dzieła!

Już na wstępie powiem to czego szukacie w tym tekście. Ta książka nie namawia do seksu! Serio, da się mówić o seksie i nie zmuszać nikogo do uprawiania go. Trochę bałam się tej rozwiązłości i seksualności, ale okazało się, że gdy za stworzenie podręcznika o seksie i miłości biorą się odpowiednie osoby powstają z tego bardz dobre rzeczy ♥

Pewnie, jest tu trochę o masturbacji- co dla mnie jest absolutnie niedopuszczalne i nawet na wykładzie z panią ginekolog Moniką Łukasiewicz próbowałam postawić na swoim, że ej, da się też bez tego! – ale to nie jest główny temat. Głównym powodem stworzenia tej książki jest uzmysłowienie młodym ludziom, że w każdej chwili można powiedzieć „nie”, że z seksem warto poczekać, że seks powinno uprawiać się z osobą, do której mamy pełne zaufanie. To chyba brzmi dobrze prawda?

Powiem więcej- o wiele bardziej chcę czytać książki, w których namawia się młodych ludzie do przemyślenia tej ważnej i pięknej decyzji (co nie oznacza, że przemyślenie kończy się na dziesięciu partnerach, równie dobrze może skończyć się na jednym!) niż czytać o tym, że TRZEBA żyć w czystości do ślubu, bo tak. Tak i już.

Ale no dobrze, przejdźmy z porównywania do sprawdzenia co jest w środku 😀

W książce znajdują się 23 rozdziały. Zarówno dla dziewczyn jak i chłopaków. Poruszane sa tematy takie jak: pierwszy raz, seksualność osób niepełnosprawnych, metody antykoncepcji, LGBT, kilka słow o cipce i kilka słow o penisie. Jest również mnóstwo informacji gdzie w internecie znaleźć różne ciekawe i wartościowe teksty, ale przede wszystkim gdzie zgłosić sie, gdy potrzebna jest pomoc.

Biologicznie zgadzam się z tą książą w stu procentach. Wraz ze swoim mózgiem, wiarą i Bogiem jestem w stanie rozdzielić co jest dla mnie, a co nie i to jest dobre! 😀 Tak można, serio 🙂 Można poznać swoją biologię, swoje ciało, ciało partnera i wybrać. Dopiero wtedy. Wtedy jest najfajniej. O wiele fajniej, niż gdy wybieramy nieświadomie. Wtedy nie ma to żadnego sensu .

Poza wartościowym tekstem ta książka jest po prostu … piękna! W środku znajdują się zdjęcia Zuzanny Krajewskiej, a poza nimi jest również dobre opracowanie graficzne. Jest dużo koloru. Bardzo dobry papier matowy i dobry wydruk. Czego chcieć więcej? No może lepszej okładki, ale zazwyczaj nie można mieć wszystkiego :p

Choć jest to podręcznik dla młodzieży to jest odpowiedni dla każdego. Zarówno po to, żeby skonfrontować swoją wiedzę z wiedzą medyczną jak i po to, aby móc ją polecić innym. Warto 🙂 Poza tym kosztuje 20 zł, po to, aby każdy mógł sobie na nią pozwolić.

Gdybym przez 15 lat nie rozmiawiała ze swoim dzieckiem to możliwe, że nie dałabym mu tej książki, jednak wiem, że chcę stworzyć w mojej przyszłej rodzinie więź, która polega przede wszyskim na miłości i rozmowie i z taką świadomością jestem pewna, że moja córka dostanie tę książkę ode mnie i będzie mogła ze mną o tym rozmawiać.

Chrześcijańskie dziewczyny i chłopacy- nie bójcie się tej książki! To, że wierzymy w Boga nie oznacza, że nie możemy znać swojego ciała. Wiara powinna nas przepełniać w nadmiarze, a nie ograniczać, prawda? 😉

  1. Mam wrażenie, że za mocno skupiłaś się na relacji seks-wiara, więc wyszedł z Twojej recenzji taki bełkot, w którym co drugie słowo powtarzasz „nie bój się, wierząca osobo, możesz to przeczytać!” . Ale może to tylko moje odczucie, nie wiem.
    Mama kupiła mi tę książkę i po pierwszym przejrzeniu faktycznie mogę stwierdzić, że jest piękna od strony wizualnej. Czytać jeszcze nie zaczęłam, ale pewnie niedługo to zrobię.

    1. Wiesz co, bełkotem bym tego nie nazwała, ale może rzeczywiście skupiam się na wiara-sex, bo i na tym chcę się skupiać 🙂 Na pewno na innych stronach można przeczytać „zwykłą” recenzję tej książki. Ja wiedziałam, że wiele katolików/ chrześcijan zastanawia się nad kupnem i nie wie, czy jest sens. Także tak. BRAWO DLA MAMY, ŻE SIĘ INTERESUJE ♥♥

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *