KSIĄŻKA Król

Dzień dobry dzień dobry! Odpoczywam przed gorącym czasem! W poniedziałek się zacznie, a na razie jest spokojnie. Nadal nie mam komputera, więc odpoczywam sobie z książką, kwiatami z działki i wykorzystuje ostatnie dni na noszenie sukienek! W tym roku są dla mnie ważne, w tym roku przede wszystkim! Noszę je na okrągło ♥ Także tak. Widzicie jak to sobie umiem umiejętnie połączyć i lifestyle i fashion i kulture! A jakżeby inaczej! 😀

Dzisiaj będzie o książce, która wołała mnie z księgarnianych witryn od dnia premiery, ale coś kazało mi czekać i nie kupować. Ale jak już się zdecydowałam, to przestać o niej gadać nie mogę. Polecałam Wam ją w propozycjach autobusowych w trasach do szkoły, jednak wtedy byłam jeszcze w trakcie. Teraz już skończyłam i co nie co Wam opowiem.

Po pierwsze, bo to najważniejsze na tym blogu- ludzie, to jest niesamowicie ładna rzecz! Tak po prostu. Ktoś się nieźle postarał i zrobił wspaniałe opracowanie graficzne książki od A do Z. Od okładki, po tył, po motylki, grzbiet. WSZYSTKO! Wszystko tu gra, miło się patrzy. Tak powinny wyglądać książki! ♥

A sama treść? Niczym nieodbiegająca od wyglądu zewnętrznego. KRÓL to moje pierwsze spotkanie ze Szczepanem Twardochem (i nie ostatnie, na potwierdzenie swoich słów już teraz mogę Wam powiedzieć, że zaopatrzyłam się w Morfinę, będzie przeczytana w najbliższej przyszłości!) i jest ono w stu procentach zadowalające.

Zupełnie inny sposób pisania, choć na Instagramie jedna przesympatyczna dziewczyna mówiła mi, że to typowo starośląska twardość… nie znam się, więc dla mnie jest mocno awangardowa, a nie typowa 😀 Historia poprowadzona w sposób bardzo ciekawy, wciąż wzbudza pytania, a odpowiedź jest w stu procentach satysfakcjonująca!

Dla mnie to zdeżenie z całkiem innym środowiskiem, z całkiem innym spojrzeniem na niby znane mi z opowieści czasy. Rzecz dzieje się w Warszawie w dwudziestoleciu międzywojennym, głównymi bohaterami są Żydzi, a przede wszystkim Jakub Szapiro- bokser, ganster, który w żadnym momencie historii nie przypomina Żyda, którego jeden jedyny obraz tak mocno zapadł mi (i pewnie nie tylko) w pamięci.

To historia o Żydach w Polsce, o Polakach… ale przede wszystkim to wymyślona przez Szczepana Twardocha historia wielowątkowa, trzymająca w napięciu i na sam koniec po prostu zadowalająca! Nie powiem żebym nie mogła żyć i robić nic innego czytając ją, bo choć nie wciągnęła jak wir, to mimo wszystko baaaardzo chciałam ją czytać dalej i wiedzieć co stanie się z bohaterami.

Pewne jest to, że ta książka z widzenia znana jest chyba każdemu i nie robi tego jedynie dobry marketing, ale również wartościowy środek, o którym każdy po przeczytaniu chce mówić wszystkim! To naprawdę dobra zawartość. Jeśli zastanawiacie się co zamówić/ wypożyczyć… to KRÓL jest odpowiedzią!

Jednak jeśli rzeczywiście chcecie robić napad na księgarnie, to poczekajcie jeszcze chwilę, za kilka dni będzie kolejna petarda literacka! Wrzesień jest dla mnie łaskawy ♥ A jeśli dwie Wam nie wystarczą odsyłam do kategorii KSIĄŻKI tam między innymi takie dobra jak: B jak Bauhaus | Karol Śliwka | Życie na miarę | Bóg nie jest automatem do kawy | Być jak Pągowski | Rzeczy, których nie wyrzuciłem | Kiedy będziemy wolne | Jak przestałem kochać design | Barbara Hulanicki | We wspólnym rytmie | Dziedzictwo… i wiele wiele innych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *