KSIĄŻKA Kieślowski Zbliżenie

Ah! Jak wspaniale było jeszcze kilka dni temu móc bez przeszkód położyć się w suche, jesienne liście. Co prawda ten czas już minął, ale zdążyłam zrobić zdjęcia- tak więc łapcie je i przypominajcie sobie te piękne słońce. Dzisiaj jednak nie tylko o słońcu, a o książce, której bohaterem jest człowiek wspaniały. KRZYSZTOF KIEŚLOWSKI!

Gdy tylko dowiedziałam się o tej książce, wiedziałam, że muszę ją mieć. Już pewien czas temu postanowiłam, że muszę zgłębić swoją wiedzę na temat reżysera, bo poza kolorami i dekalogiem wiem o nim zadziwiająco mało. Zaczęłam więc od grubej i ciężkiej (!) biografii. Na tym jednak nie skończyłam. Za kilka dni z Kieślowskim spotkamy się na tym blogu jeszcze raz 🙂

ZBLIŻENIE to trzyletnia praca Katarzyny Surmiak-Domańskiej na temat polskiego reżysera, którym zachwyciła się nie tylko Polska, ale również świat, a przede wszystkim Francja. Bałam się trochę tej książki. Bałam się, że poznam wielkiego człowieka, który całe życie był smutny, któremu posypało się całe życie prywatne i który pod koniec umrze smutną śmiercią.

Okazało się jednak, że będzie zupełnie inaczej już po przepięknym wstępie napisanym przez Leonarda Prochowskiego. Po przeczytaniu tych kilku stron łezka zakręciła mi się w oku i pomyślałam, że to będzie dobra książka! Po raz kolejny tak silne emocje miałam, gdy czytałam krótki wywiad z córką Krzysztofa. Mówiła o nim w tak fantastyczny sposób. W tak zwykły i niesamowicie czuły. Wypływało z tych słów mnóstwo zdziwienia na wciąż powtarzające się pytania- jak to jest gdy ojca nie ma w domu, jak to jest być córką znanego reżysera… odpowiedzi są zaskakujące i zachwycające!

Przez te kilka dni poznałam fantastycznego człowieka. Kogoś kto w wielu momentach wydał mi się niesamowicie bliski, w innych zupełnie odległy. Przez sześćset stron czułam, że spędzam czas z kimś ważnym, kimś kto zostanie ze mną już na dłużej.

Bo właśnie to jest problem kina- nie wszystko jest na każdą porę i wiek. Zaczęłam interesować się kinem w gimnazjum, jednak nie miałam wykształconej jeszcze wtedy wrażliwości na poziomie, której potrzebowałam do filmów takich jak Krótki film o miłości, Trzy kolory: Biały, czy Bez końca. I jak tu nadrabiać całą kinematografię, gdy przez tyle lat nie jest się gotowym na oglądanie czegokolwiek?! Rodzi się we mnie już od dawna bunt nieosiągalności nadrabiania wszystkiego na co mam ochotę. Dlatego zawzięłam się i wymyśliłam swój sposób na ogarnięcie tego wszystkiego (o tym już w którymś z kolejnych postów).

W środku znajdziemy przekrój całego życia Krzysztofa Kieślowskiego. Zarówno tego małego, jak i tego, który jest już swego rodzaju guru. Jednak poza życiem prywatnym i zawodowym poświęcono tu mnóstwo czasu na analizy filmów. To one opowiadają historię reżysera. Znając konteksty i samego twórce o wiele lepiej ogląda się i tak wspaniałe filmy.

Na szczęście zdecydowano się na wkomponowanie zdjęć w tekst, a nie dawanie co jakiś czas zbioru fotosów, które burzą kompozycję. Nie cierpię, gdy zdanie kończy się w połowie, a na drugiej stronie znajduje się mnóstwo zdjęć przez kolejne kilka kartek i czas rezygnować- albo z ciągłości tekstu, albo z oglądania zdjęć. Wrr! Zawarto tu mnóstwo zdjęć, kadrów filmowych, ale również plakatów (zazwyczaj Andrzeja Pągowskiego), które są fenomenalne!

I choć możliwe, że nie jestem w stu procentach obiektywna, bo o Kieślowskim mogłabym czytać bez końca, to jednak muszę przyznać, że nic nie zostało tu przegadane. Wszystko jest w idealnych proporcjach. Poznajemy CZŁOWIEKA. Nie przekraczając żadnej granicy. To jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

Jestem bardzo szczęśliwa, że powstała książka, która wreszcie zmotywowała mnie do powtórzenia tytułów i odkrycia w sobie nowych emocji. Kilka lat temu podobnie dobrze czytało mi się książkę o Andrzeju Wajdzie oczami jego współpracowników, ale jednak jako do człowieka i jego wrażliwości o wiele bliżej mi do dzisiejszego bohatera.

Tyle mądrych, wypowiedzianych myśli! Tak cennego zwrócenia uwagi na konkretne rzeczy. Nie sądziłam, że moje emocje aż tak bardzo się zmienią. Tak więc jeśli uwielbiacie Kieślowskiego- ta książka jest dla Was. Jeśli chcecie go uwielbiać- ta książka jest dla Was. Jeśli go nie lubicie- ona również jest dla Was. Prawdopodobnie zmienicie zdanie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *