Podsumowanie maja

Nie wierzę! Minął maj. To był najmilszy miesiąc. Taki spokojny! ♥ Już oddałam teczkę, już zapomniałam o stresie filmówkowym i… postanowiłam, że nic nie muszę. No bo co muszę? Nic! Rok wypełniłam po brzegi, teraz czas na odpoczynek. Trwał od kilka tygodni, a teraz przychodzi czas kolejnej harówki, ale ale- będzie trwać jedynie kilka tygodni i WAKACJE! Takie już sto procent. Uczę się nic nie robić. Pierwszy raz w życiu wyszło mi to nie tylko ciałem, ale i głową!

Serio. Miałam na początku coś w stylu- weź idź do tego kina! Weź napisz post! Zrób to! Zrób tamto! Ale po co? Postanowiłam maj spędzić z książką i do też jedynie tak dla siebie, tak o. Kiedy nie miałam ochoty- nie czytałam. Nie robiłam wyścigów jak wiele przeczytam. I pewnie jak to czytacie to sobie myślicie: „jezu, jakie normalne”, a dla mnie takie niesamowite! Ostatni tydzień był najlepszy. Leżałam, siedziałam, czytałam, gotowałam. Robiłam co chciałam. Wow! Więc podsumowanie tego miesiąca mogło by się skończyć właśnie na tym, no ale kartkuję kalendarz i jednak trochę zrobiłam o czym mogę Wam powiedzieć 🙂

FILMÓWKA

Oddałam teczule i już nic nie musiałam. Wystarczyło czekać. Było to na tyle komfortowe, że naprawdę zapomniałam o tej szkole. Potrzebowałam tego po dwóch latach ciągłego rozważania 😉 Mówiłam to już tysiąc razy, ale jestem szalenie dumna z tej teczki! Aż łezka się w oku kręciła, gdy odebrałam druki całego „portfolio”. W komputerze nie wyglądało to tak dobrze, a wydruki już tak! Pod wszystkim co się tam znajduje podpisuje się rękoma i nogami! Wszystko lubię, wszystko szanuję i ah! No cieszę się z tych lat tworzenia tego wszystkiego. Jak to czasem trzeba zaryzykować, żeby wygrać! 😀 Kupowanie każdego kolejnego aparatu i obiektywu było za każdym razem odważne, bo naruszało moje cyferki na karcie, ale no warto! Warto! 😀

WROCŁAW

Taki mi się wciąż niepodróżny wydaje ten mój gap year, a przecież byłam prawie wszędzie, gdzie chciałam! Nie mogło na tej liście zabraknąć Wrocławia, więc udało mi się je odwiedzić kilka tygodni temu na baaardzo krótko, ale jakież to jest cudne! Postów z tego wyjazdu powstało sporo m. in. wystawa Andy Warhol i Salvador Dali, książka Bóg nie jest automatem do kawy, NANAN różowa cukiernia, Street Art na Rooselvelta, wrocławskie targi i vlog!

KSIĄŻKI

Patrzcie jaki stos przeczytałam w ciągu trzydziestu poprzednich dni! Sama jestem w szoku! O trzech nie było jeszcze na blogu, ale nie chciałam zamienić tego bloga w czytelniczy kącik już tak do końca, więc starałam się pisać też o czymś innym :p Mimo wszystko książki warte są komentarza, więc będą! 🙂 A na razie możecie przeczytać moje komentarze do książek takich jak: ŻYCIE NA MIARĘ, CELIBAT opowieści o miłości i pożądaniu, BÓG NIE JEST AUTOMATEM DO KAWY, PODRÓŻE W SPÓDNICY, INSTRUKCJA OBSŁUGI SOLNICZKI 🙂

NOWY TELEFON

Jak mi ktoś kiedyś powie, że to małe cudo nie sprawia radości, to nie uwierzę! 😀 Wreszcie zdecydowaliśmy się z Piotrem na wyrzucenie w cholerę starych gratów i kupiliśmy takie, które dadzą radę. Dla mnie najważniejsze było, żebym nie musiała zawsze nosić z sobą aparatu, jeśli chcę dodać fajne zdjęcie na Instagrama. UDAŁO SIĘ! Na razie testuję jego możliwości, ale już Wam mogę pokazać efekty na pięciu zdjęciach na Insta. Działki, kwiatków, formy przestrzennej, mnie i mnie 😀 Powoli z tych moich instagramowych zdjęć schodzi obciążenie. Wreszcie mogę po prostu spontanicznie wyjąć „aparat” z kieszeni i zrobić zdjęcie lub go nie robić. No pięknie i WYGODNIE! 😀

To najbardziej nieogarnięty miesiąc jaki miałam w tym roku, ale doceniam bardzo mocno! ♥

  1. Pokażesz kiedyś swoją teczkę? 😀
    Książek nigdy nie jest za dużo, możesz dodawać o nich posty często – przecież nie ma nic złego w tym, że dużo czytasz 😀 Ogólnie to mam takie wrażenie, że niepotrzebnie nakładasz na siebie jakąś dziwną presję, coś w stylu „ojej, muszę dodać post na bloga, filmik na jutjuba wrzucić!! ojej tylko 8 postów w miesiącu, masakraaa ://” – po co? 😀 Serio, wychilluj.
    Podjarkę nowym telefonem rozumiem jak najbardziej. Ja sama niedługo będę miała nowy i aaa, już nie mogę się doczekać! <3 I też będę miała w nim dobry aparat <3

    1. Hej :* Trochę teczki pokazywałam na Youtube w filmie o mojej twórczości: https://www.youtube.com/watch?v=TtcDw0VLCN0 i takie nieteczkowe żenady mojej twórczości : https://www.youtube.com/watch?v=nYWBzYPbn6Y&t=12s Tak fizycznie całej teczki nie mogłabym pokazać, bo ona wciąż rośnie 😀 Ale tam możesz zaspokoić trochę swoją ciekawość 😛

      To że dużo czytam, to wiem, że nie problem, ale po prostu to blog o sztuce, a nie tylko o książkach 🙂 I sama po prostu nie chcę tworzyć postów na jeden temat i próbuję je pisać różne 🙂

      A co do presji… eh, to nie jest tak do końca. Po prostu podjęłam się czegoś, wiem, że to ma super cel i spełniam się w tym, tylko kurcze, jakoś czasami mi się nie chce, a później mi smutno :p A ja serio chcę dodawać te filmy na yt! 😀 Więc tak trochę sobie narzucam tempo na siebie, ale to dobrze, tak myślę 🙂 Więc no… nie jest tak ze mną źle :p

      Buziaki! :*

        1. heheh 😀 Wiesz, może mam też taką presję, że chciałabym, żeby to była jedyna moja praca… i jak teraz pocisnę i się napracuję to później będę zbierała owoce 😀 Ze będę sobie siedzieć w domu i pisać posty i „tyle” 😀 A nie że blogowanie jako pamiętnik 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *