KSIĄŻKA Monumentalne cuda i rekordy architektury

Część! Jestem właśnie na zajęciach florystyki, a że są to zajęcia teoretyczne, to Pani czyta książkę. Niektórzy po prostu nie powinni być nauczycielami! Co prawda sama czytam tą książkę w domu, ale robie to efektownie. Eh…. Nie lubię marnować czasu, więc biorę się za post. A dzisiaj będzie pięknie!❤ Dobrze, że mam naładowany telefon, a zdjęcia wgrałam już wczoraj.

MONUMENTALNE cuda i rekordy architektury, to książka na która czekałam długo, ale wreszcie się doczekałam i jestem bardzo szczęśliwa. Nie zawiodłam się (co najważniejsze), choć spodziewałam się, że książka sama w sobie będzie monumentalną, grubą cegła. Jest zupelnie na odwrót. Środek mi to na szczęście wynagradza ❤

W środku znajdziecie kolor, idealny papier, odpowiednie zaprojektowanie każdej strony oraz mnóstwo krótkich bardzo dobrych ciekawostek.

Każdy kontynent ma dla siebie kilka stron oraz swój przewodni kolor. Na wstępie poznajemy kształt kontynentu, liczbe ludności, czy wszystkie państwa, które się tam znajdują. To najładniejsze mapy jakie widziałam ❤ Na kolejnych stronach czeka nas natomiast niesamowita podróż po całym świecie poprzez zdumiewającą architekturę. I tak oto, gdy inni zwiedzają Dubaj, ja czytam o najwyższej budowli świata w książce 😉 I jest mi z tym naprawdę dobrze. A z drugiej strony- co się dzieje?! Dlaczego od pół roku moja tablica to tylko widoki Dubaju? Już mi się nawet odechciało tam jechać 😉

MONUMELNTALNE to książka dedykowana dzieciom,ale jedną z największych zbrodni jakie można byłoby zrobić to zabronić mi czytania i zachwycania się tym gatunkiem. Język jest prosty, teksty są krótkie (ale wystarczające) i ten kolor. Ah! Marzenie! Format jest ogromny (choć w Wydawnictwie Dwie Siostry zdarzają się jeszcze większe). To wszystko składa się na cudo samo w sobie.

Jeśli macie dziecko- ta pozycja jest obowiązkowa. Wyobraźcie sobie frajdę z wchodzenia na cuda i rekordy z ulubionej książki Waszej pociechy podczas rodzinnych wyjazdów. Budynki od razu okazują się bardziej znane i zaprzyjaźnione. Ale jeśli tych dzieci jednak nie posiadacie, to ta książka i tak jest dla Was. Zarąbiście zarąbista. Ileż ja się z niej dowiedziałam! A ileż napatrzyłam. Nie wiem czy warto pozbawiać się takiej przyjemności 😉 A jeśli nadal nie wierzycie, to sprawdźcie zdjęcia poniżej.

I tak sobie myślę o sobie i czuję, że jestem taka naiwna 😂 Kilka lat temu wchodząc na paryską wieżę myślałam, że nie da się osiągnąć nic więcej. Przecież my się tam na tej górze lekko ruszaliśmy przez wiatr. To co musi dziać się wyżej?! Jestem przerażona. Ale czuję te etapy. Najpierw wydawało mi się, że najwyższa jest elbląska brama targowa (hehs), później pałac kultury, wieża Eiffla i juz jakiś rok temu Piotr mi powiedział, że istnieje w Dubaju prawie kilometrowy budynek. Także tego 😂😂 Śmieszne to moje życie.

  1. Zapowiada się rzeczywiście ciekawie. Moja Natalia przywiozła z jakiegoś madryckiego muzeum książeczkę dla dzieci, w której na końcu jest koperta zaadresowana do króla Hiszpanii! A więc każde dziecko może wysłać list do króla 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *