Kategoria: Inne

Tarta z truskawkami i bezą

Hejka! 🙂
Jak już wspominałam- zakochana w burczymiwbrzuchu.pl postanowiłam nie próżnować i zacząć co nie co robić w swojej kuchni, a najlepsze przepisy zapisywać w swoim przepiśniku ( nie spodziewałam się, że wszystkie będą godne uwagi ^^ ). Na pierwszy rzut poszła oczywiście tarta z truskawkami i z bezą. Wyglądała tak pięknie, że kiedy tylko pierwszy raz ją zobaczyłam, zakochałam się miłością do końca życia! Oczywiście już na starcie założyłam, że nie wyjdzie mi tak pięknie, ale postanowiłam, że zrobię wszystko, żeby jednak wyszła jak najlepiej. Wiedziałam, że na mój piekarnik nie ma co liczyć, więc wybrałam się do babci. Z pomocną dłonią Najkochańszej Babci Stasi tarta wyszła tak rewelacyjna, że z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to najpyszniejsze ( i najsłodsze ) ciasto z truskawkami jakie jadłam! Przepis długi, po pierwszym przeczytaniu wydaje się bardzo skomplikowany, jednak dobrze że się nie poddałam i czytając wszystko drugi raz wolniutko stwierdzałam : okey, do tego momentu jest łatwo. To też jest łatwe. Okey, z tym też sobie poradzę! Dochodząc do końca przepisu byłam przekonana, że wyjdzie i jest prosto i przyjemnie! 
Całego przepisu nie będę przepisywać, bo zapraszam do zapoznania się z całym postem na burczymiwbrzuchu.pl KLIK
PYCHA! Buziaki :*

Nieinspirująca niedziela

Hejeczka! 🙂
Co tam u Was? Dzisiaj chociaż niedziela, to niestety nie spodziewajcie się inspirującego posta. Cały dzień nie wychodzę wzrokiem poza monitor laptopa i przerabiam zdjęcia z wesela. Naprawdę podziwiam ludzi, którym sprawia przyjemność robienie zdjęć na imprezach, wydarzeniach, a tym bardziej jeżeli ludziom sprawia przyjemność przerabianie później tych zdjęć!! Okey, rozumiem, że niektórzy robią to dla pieniędzy  i chyba również powinnam zacząć, ponieważ mój aparat Sony Alpha 350 jest paskudny i najgorszy!! Nigdy w życiu już nie zaufam firmie Sony, jeżeli chodzi o aparaty. Także zbieranie na nowy aparat może mnie trochę boleć! Chociaż w sumie robienie zdjęć moim sprzętem zaczyna już powoli baaardzo boleć! Brak automatycznego łapania ostrości, okropna jakość zdjęć, beznadziejne ISO i brak jakichkolwiek możliwości rozwoju. No smutek max! 
Mam już upatrzony jeden model i tak bardzo o nim marzę, że chyba przestanę jeść żeby uzbierać odpowiednią kwotę! 😀
A u Was jak ze zbieraniem na coś? Pamiętam, że moje zbieranie na pierwszy aparat to była męka! Odkładanie każdego grosza jakoś nie za bardzo sprawia mi radość… ale dam radę! Musicie trzymać za mnie kciuki! A wtedy na moim blogu będzie jeszcze przepięknie! ♥
Buziaki:*