O KWIATACH książka kwiaty&miut

Wczoraj na Instagramie dodałam post, w którym mówiłam o mojej wielkiej i wciąż rozwijającej się miłości do kwiaciarni kwiaty&miut. Od momentu kiedy ich odkryłam jestem wpatrzona w nich jak w obrazek (a o to nie trudno). Niecały miesiąc temu przeszłam całe miasto i zakupiłam wszystko na raz- dwie książki wydane przez chłopaków: o kwiatach i o roślinach. O tym drugim będzie w środę, o pierwszej dzisiaj.

Jeśli szukacie perfekcyjnej książki od strony wizualnej jak i tekstowej to to jest właśnie to czego chcecie. Czego potrzebujecie i co powinniście mieć. Ja potrzebowała! Choć nawet nie wiedziałam, że aż tak bardzo ♥

Radek i Łukasz to twórcy fenomenalnej kwiaciarni kwiaty&miut, w której nie tylko tworzą bukiety, ale również zarażają swoją miłością do kwiatów. Z książki wyczytałam, że skończyli ASP i już uznałam ich za bliższych sobie i zrozumiałam skąd w nich takie piękno. Pracując aktualnie w kwiaciarni odkrywam jak pięknie ludzie umieją mówić i pasjonować się kwiatami, ale dopiero w tej dwójce widzę jak ogromne korzenie ma w każdym z nas, w każdej młodości i życiu. Od początku mówią o swojej historii życia wraz z kwiatami. O kwiatach na stołach Babci i Mamy. O pierwszej miłości do kwiatów i bukietów. Ta książka żyje miłością! Żyje pasją!

To nie jest alfabet kwiatów (choć, o ludzie jak go potrzebuję! Te wszystkie nazwy i ich ilość mnie przeraża), to swego rodzaju piękna historia o ulubionych kwiatach autorów. To podzielona na cztery pory roku historia o pięknie, sezonowości, dbaniu o kwiaty zarówno podczas hodowli jak i w domu (jakie to ważne!!). Nie dość, że o „zwykłych” ściętych kwiatach, to jeszcze w środku znajduje się mnóstwo fajnych możliwości na wykorzystanie kwiatów w kompozycjach czy to do domu, czy na uroczystości.

Na razie jestem na wiośnie, wiadomo, i wczoraj zaczęłam tworzyć swój wianek wielkanocny. Zbieram potrzebne elementy i już wczoraj zrobiłam stelaż. Teraz tylko szukać bazie kotki i w kwiaciarni kupić rośliny. Będzie piękny… choć pewnie nie tak dobry jak na zdjęciu poniżej. Ale będę się starać!

I pokazuję Wam bardzo mało, bo nie chcę Was pozbawić niespodzianki otwierania tej książki i odkrywania jej samemu ♥ Ja nie widziałam nic prócz okładek i miałam przepiękne doświadczenia. Polecam Wam je również.

Dla mnie niesamowitym jest odkrycie, że można wyjść do lasu i znaleźć dodatki do bukietów samemu i to tak bardzo surowe w swojej prostocie i przez to piękne. Czytając tę książkę miałam nadzieję, że będę o tym wszystkim pamiętać i że w moim domu pojawiać się będą gałęzie kwitnące i zero wastowe choinki… i moje mieszkanie będzie pełne kwiatów, o które będę umiała wreszcie dbać! HURA 😀

Poza tym… przy jedenastogodzinnej pracy przy różowo-limonkowej fizelinie to miła odskocznia zobaczyć coś tak dobrego i wiedzieć, że w kwiaciarniach również powstają małe dzieła sztuki. A czasami i duże, jak sprawdzicie ich barokowe bukiety

  1. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki!
    Z kwiatów można zrobić prawdziwe dzieła sztuki. Rodzice mojego kolegi mają kwiaciarnię i zamówiliśmy od nich kotyliony na studniówkę – były przepiękne. To niesamowite, że z kilku róż i listków można zrobić coś tak pięknego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *