PREZENTOWNIK, czyli co kupić na prezent świąteczny?

Hoł Hoł Hoł! Wreszcie post prezentowy ♥

Nie chciałam go pisać, bo bałam się, że pomyślicie, że chodzi mi tylko o wejścia. Pewnie, że są ważne, ale jakoś te okazjonalne posty śmierdzą mi sztucznością i chęcią posiadania jak najwięcej klików z Googla. No ale co? Zrobiłam ankietę na Instagramie i wyszło z niej, że jednak trochę chcecie zobaczyć co polecam pod choinkę. Więc jestem! Zrobiłam wszystko żeby było jak najlepiej.

Na wstępie jednak powiem kilka słów od siebie. Totalnie nie rozumiem jak można obchodzić wigilię BOŻEGO narodzenia nie wierząc w Boga. Jakie to jest dla mnie zastanawiające od lat! A dla Was? Czy wy może jesteście takimi niewierzącymi- świętującymi? Dajcie znać jak to jest 😀

U mnie podczas świąt prezenty są ultra ważne, bo są najzwyczajniej w świecie miłe. Do tego w naszej rodzinie zawsze są jakieś małe dzieciaki, więc tym bardziej Św. Mikołaj jest wśród nas… ale no nie byłabym sobą gdybym tego nie powiedziała- u nas też jest Kościół przez te trzy dni, czytanie Pisma Świętego i radość z Narodzin Jezusa. Serio 😉

Moja lista poniżej jest dla tych, którzy prezenty zostawiają na ostatnią chwilę. Nie chodzi tu o to, że są banalne i łatwo dostępne, ale o to, że najlepsze prezenty to takie spersonalizowane- nawet jeśli nie własnoręczne. Piotr na przykład jest mistrzem wytężonego słuchu i kiedy ja rozmyślam o czymś intensywnie ten koduje to w głowie i zawsze znajduję pod choinką lub w urodzinowej paczce coś mocno osobistego, choć czasem to „zwykły” zegarek, czy pościel w księżniczki. SŁUCHAJCIE! Taka moja rada w tym pomocniku świątecznym 😉 Nie chodzi o to, że ludzie specjalnie mówią co by chcieli. Po prostu z rozmów czasami wynika co nie co. Ja prawie nigdy nie jestem stuprocentowym idealnym Św. Mikołajem, ale dla najbliższych staram się tworzyć prezenty o których marzą i które uda mi się wyłowić z ich głów! Już na szczęście nauczyłam się, że własnoręczny prezent nie zawsze jest najlepszy, bo bardzo często jest po prostu zupełnie nieużyteczny i bezsensowny. Ja wiem, dostać coś od małego szkraba jest najlepsze na świecie, ale już od dorosłej dziewczyny chyba niekoniecznie NIE ZAWSZE! Czasem tak. No rozumiecie co mam na myśli? Nie neguje własnoręcznym prezentów. Co to to nie.

No ale jeśli macie takie osoby, którym serio nie wiecie co kupić/ zrobić to zapraszam na mój fenomenalny poradnik. Serio myślę, że jest baaaaardz dobry! Myślałam nad nim dziewięć dni! Nie ma tu wora prezentów, które zrobiłam swoim najbliższym. Oni dopiero pod choinką dowiedzą się o swoich prezentach. W tym poście zależało mi na wstawieniu Wam rzeczy sprawdzonych i naprawdę bardzo funkcjonalnych i dobrych.

Znajdziecie tutaj jedynie rzeczy, które dotykałam, testowałam i posiadam. Nie będzie tu ani jednej rzeczy skopiowanej z internetu z podpisem: „tu możecie to kupić”, bo w takiej sytuacji zatonęłabym w rzeczach, które chcę, ale których i tak wiem, że bym nie kupiła. W tym poście najdroższa rzecz będzie za 80 zł. Nie lubię poradników, w których prezenty kosztują po 200 zł, bo wiem, że i tak pewnie nikomu nie kupie nic z proponowanych pozycji. A tak to chyba ok :p Drogie prezenty zawsze można znaleźć samemu, a chodzi o coś niedrogiego, ale bardzo fajnego! DO DZIEŁA!

KSIĄŻKI

No i już na wstępie zaczynają się schody. Bo jak to tak książka na prezent? To może jeszcze skarpetki do tego i kubek? Ej! Wszystkie wyżej wspomniane rzeczy jeśli dobrze spersonalizowane będą najlepszym prezentem, więc nie myślcie, że nie znajdziecie dobrej książki. Ja mam kilka swoim propozycji i z miłą chęcią Wam je przedstawię.

Być jak Pągowski wspomniana przeze mnie książka już kilka dni temu, więc nie będę przedłużać, tylko najzwyczajniej w świecie Wam polecę. Dla kogo? Przede wszystkim dla tych, którzy lubią sztukę, ale nie tylko. Dla tych też, którzy lubią biografie i ciekawych ludzi, a w końcu również dla tych, którzy może chcą się przekonać do plakatu i zauważyć w nim coś więcej niż tylko sklejkę z kadrów filmowych z twarzami znanych aktorów? Drugi egzemplarz z targów leci na prezent dla moich bliskich! Koszt 34 zł (na bonito, gdzie najtaniej :p)

Być jak Pągowski | co kupić na prezent świąteczny?

Czasem czuły czasem barbarzyńca wracam do niej już któryś raz. Zawsze są to bardzo owocne i mądre spotkania. Kiedy ją czytam myślę sobie, że będę fantastyczną mamą dla swojego syna, skoro już tyle wiem, a pewnie dowiem się jeszcze więcej 😉 Pewnie życie zweryfikuje moje nastawienie i pewnie nie będzie tak łatwo oddać swojego czteroletniego synka pod skrzydła taty, ale po coś są te książki! Ojcowie są super i warto im oddawać synów na męską przygodę, która kształtuje w nich swoją własną męskość. Aktualnie czytam ją zupełnie inaczej. Jestem już dojrzalsza i widzę w tym ogromną mądrość! Poza tym ta książka ma PRZEPIĘKNĄ okładkę i genialny tytuł. Mam plan ją niedługo skończyć i dodać o niej cały post, ale po kilku spotkaniach z nią wiem, że jest IDEALNA! Dla kogo? Choć książka o mężczyznach to jest ona wskazówką zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Pokazuje jak wiele można zdziałać, jak wiele można błędów popełniać przez ślepą miłość i jak wiele zaniedbać przez brak czasu. To wskazówka zarówno dla tych, którzy już są rodzicami, jak i tych, którzy dopiero będą. To też dobra książkowa terapia dla mężczyzn, którzy pod pretekstem tego wywiadu mogą wejść w swoją przeszłość i relację z ojcem.. Jak macie kogoś, kto posiada czteroletniego synka- kupcie ją koniecznie! Serio 😉 Leci na DWA prezenty dla moich bliskich! Koszt 30 zł (bonito znów)

Czasem czuł czasem barbarzyńca BARBARA RZYŃCA | co kupić na prezent świąteczny?

Pismo Święte niby taka oczywista rzecz, a to mój najlepszy prezent z poprzedniej gwiazdki jaki dostałam! ♥ Wraz z czarnym typowym dla katoli pokrowcem. Uwielbiam!!! W zestawie, w środku zawsze mam żółty zakreślać i aplikację w telefonie, która mówi mi co i kiedy mam czytać (bo jak inaczej wiedzieć jakie jest czytanie na dziś? Nie ogarniam tego! :D) REWELACJA! Serio polecam Wam kupić. Dla kogo? Dla kogoś zaawansowanego. Dziwnie to tak pisać, ale zróbcie taki prezent komuś, kto już jest zakochany w Bogu. Nie kupujcie tego jako zachęta do wiary 😉 Wtedy lepiej sprawdziłby się Dziennik Nowego, ale on niestety jest już cały wykupiony :/ Te pergaminowe delikatne karteczki ostro odradzają czytanie, ale dla wtajemniczonych to jest naprawdę BARDZO DOBRE. No przecież wiadomo, czy naprawdę mam polecać Pismo Święte? To najlepszy Bestseller świata ze Słowem Bożym. No ludzie. Jak wiecie, że ktoś potrzebuje, to bierzcie koniecznie. Dobry prezent! Koszt 51 zł + zakreślacz

Pismo święte | co kupić na prezent świąteczny?

Jak przestałem kochać design no widzicie, ten post to takie podsumowanie tego co Wam piszę w osobnych postach, ale no niech będzie 😀 Czemu ta książka? Ponieważ jest genialna, a o jej genialności pisałam tu. Poza tym wiem jak wiele osób chce ją przeczytać, jak wiele osób jest zainteresowanych i jak warto pomóc im w realizacji tej chęci. Często wracam do treści zakodowanych gdzieś w mojej głowie ze środka. Dla kogo? Przede wszystkim dla tych, którzy interesują się jakąkolwiek formą sztuki. To książka dla nich! ♥ Koszt 27 zł (bonito)

Jak przestałem kochać design | co kupić na prezent świąteczny?

Roślinne porady bardzo dobrze wydana książka, o której pisałam tutaj. Dla kogo? Dla tych, którzy lubią zdrowo jeść. Tych co lubią skakać po drzewach i chodzić na łąkę… ale również dla tych zamkniętych w czterech ścianach wieżowca, którzy po przeczytaniu książki może pójdą i kupią doniczkę w której zasadzą pomidory? Ej! Fajnie się tak przyczynić do czyjegoś warzywnego szczęścia, prawda? 😉 Koszt 34 zł Jest również kalendarz i broszka- też cudo!

Książka Roślinne Porady | co kupić na prezent świąteczny?

KOSMETYKI

Nie będzie zestawów, których teraz pełno w supermarketach i które kojarzą się jedynie negatywnie z brakiem pomysłu na prezent dla kumpla wylosowanego w szkole. Będą trzy propozycje mocno przeze mnie sprawdzone i baaaardzo lubiane.

YOPE krem do rąk z resztą rzeczy, o których Wam mówiłam już się pożegnałam, ale nadal został ze mną krem do rąk w pięknej tubce jak malarska z farbą! ♥ Uwielbiam zapach i to jak nawilża moje dłonie, choć muszę przyznać, że baaaardzo długo się wchłania. Posiada również glicerynę, która podobno wysusza… ale na mnie działa naprawdę dobrze. Jest bardzo wydajmy i po prostu piękny, choć mój już zdewastowany 😉 Dla kogo? Dla tych, którzy uwielbiają dobre opracowanie graficzne opakowań! Również dla tych, którzy uwielbiają naturalne składniki i tych, którzy wiecznie potrzebują kremów do rąk. Jest zapakowany w bardzo ładne opakowanie, więc to naprawdę bardzo ładny i funkcjonalny prezent 🙂 Koszt 25 zł (iperfumy)

Krem do rąk YOPE | co kupić na prezent świąteczny?

Naturalne kosmetyki o nich trochę więcej 15 grudnia na moim Youtube, ale 100% naturalny skład to niewątpliwie bardzo kuszący i gustowny prezent. Takie kosmetyki zazwyczaj bardzo dobrze wyglądają i dobrze pachną. Polecam Wam przede wszystkim piękne mydła, olejki i serum. Ja bardzo lubię firmę Purite oraz Kobalt. Ich kosmetyki to koszt 20- 60 zł 🙂 Dla kogo? Dla tego kto lubi piękne naturalne kosmetyki, piękne opakowania i nowości kosmetyczne! 🙂

Natulralne kosmetyki | co kupić na prezent świąteczny?

Opakowania na kosmetyki no ja jestem w nich w 100% zakochana! Posiadam takie dwa i trzymam w jednym mydło do ciała, a w drugim mydło do twarzy z węglem. Są bardzo ładne, bardzo funkcjonalne i nie są jednorazowe 😉 Idealnie sprawdzą się w podróży oraz w domu. Dla kogo? Dla gadżeciarza. Osobę lubiącą podróżować lub kogoś kto zawsze znajdzie zastosowanie dla pudełeczek. No i przede wszystkim dla miłośnika ładnych rzeczy. Koszt 17 zł (Tk Maxx)

Opakowania na kosmetyki

BIŻUTERIA

Biżuteria to nie jest moja mocna strona, choć staram się do niej przekonać i wychodzi mi to coraz lepiej. Poleciłabym Wam wszystkie broszki, które posiadam (a jest ich coraz więcej♥), ale wiem, że to trudna materia, trzeba się z nimi oswoić, więc polecę Wam po prostu jednego pewniaka.

Kolczyki KOPI pisałam o całym moim zakupie na początku wakacji, więc minęło już kilka miesięcy, a jak choć noszę wszystko, to kółka skradły moje serce bezwarunkowo. Najlepsze w nich jest to, że w jednym zawartych jest mnóstwo kombinacji, więc posiadając jedne kolczyki nie musimy się już trudzić z kupowaniem kolejnych 😉 Ja co prawda najczęściej noszę standardowo, tak jak jest na stronie, ale bardzo często noszę też jedynie tę „wtyczkę”, która jest bardzo delikatna, ale uwielbiam to jak wygląda w moim uchu! ♥ Nigdy nie miałam lepszych kolczyków, naprawdę! Nawet boskie oczy nie są tak dobre jak te cuda. Dla kogo? DLA KAŻDEGO! Aż żal kogokolwiek ich pozbawiać :p Koszt 80 zł (pakamera)

Kolczyki KOPI

JEDZENIE

Tę kategorię lubię najbardziej i sprawdza się rok w rok tak samo dobrze! ♥ To zawsze jedynie dodatek do moich większych prezentów, ale dla niewtajemniczonych i nieznających corocznej tradycji czasami bywa to i głównym bohaterem choinkowych prezentów. Warto tak znaleźć coś na co rodzina czeka cały rok. Miałam lata, że i sąsiadom rozdawałam moje smakołyki, ale przeminęło wraz z nawałem obowiązków 😉

Pierniczki już ostatnie chwile na ich robienie. Nagrałam nawet o nim film, ale prawie nikt go nie obejrzał, więc wejdźcie (nabijcie mi wyświetleń) i zróbcie pyszne ciacha dla rodziny. Później zapakujcie je w super worki i bądźcie szczęśliwi 🙂

Świąteczne pierniczki

Alkohol ale nie taki byle jaki. A własne nalewki! Robiłam je pierwszy raz dwa lata temu, bo znalazłam genialne przepisy na blogu burczymiwbrzuchu. Zdecydowałam się na dwie: goździkowo-pomarańczową nalewkę i miętowo-czekoladowy likier. Szczerze mówiąc nigdy ich nie próbowałam, ale moja rodzina mówi, że pyszne, więc super! ♥ Nie lubię alkoholu, nie pije alkoholu… ale te moje butelki z trunkiem wydają mi się takie urocze. Zawsze czekam żeby je zrobić. Poza tym robię je również dlatego, że wiem, że przecież nikt nie usiądzie przed telewizorem i nie wypije jej z butelki. To bardziej umilenie kilku wieczorów ze znajomymi. Mam przynajmniej taką nadzieję 😉 Polecam gorąco.

Likier domowy | co kupić na prezent świąteczny?

BONY I KARNETY

Wszystkie bony i karnety są mile widziane!! Pomijając te do spożywczaków czy sieciówek…

Wejściówek do kina lub teatru– jestem zwolenniczką! ♥ Wiele razy robiłam już na prezenty karnety do kin i nie zrażajcie się tym, że takowe karnety nie istnieją w Waszych kinach. Miałam już styczność z nawet najbardziej opornymi kinami, ale w ostateczności stawało na tym, że jednak mogłam opłacić dziesięć wejść do kina, Panie drukowały na zwykłej kartce jakąś dziecięciokiennicową tabelę i wszystko się udawało. Jednak taki karnet może być jedynie dla super kinomana. Dobrym pomysłem dla innych jest również po prostu wejściówka dla dwóch osób. Czy Wasza mama nie ucieszyłaby się z takiej możliwości wyjścia z tatą do kina? Lubię takie prezenty ♥ Na zdjęciu są moje roczne karnety do Kina Światowid, co prawda sprezentowałam sobie je sama… ale wykorzystuję je baaardzo i motywują mnie do jeszcze częstszego chodzenia do kina, więc zdały swój egzamin! Dla kogo? Dla wszystkich, zarówno tych, którzy pojawiają się w kinie raz dziennie, jak i tych co nie byli w kinie kilka lat. Czasami nie chodzi o to, że kina się nie lubi… a jedynie o to, że „nie ma okazji”. Koszt wedle uznania 😉

Karnety do kina

Bon do kawiarni dopiero w tym roku odkryłam wielką wartość takiego bonu. Tak dużo ludzi w moim otoczeniu uważa wyjście do restauracji/ kawiarni za coś obcego i dziwnego, że z miłą chęcią obdarowałabym każdego z nich takim bonem… ale wiem, że nie każdy by się cieszył. Są jednak osoby, które wiem, że się ucieszą i dlatego w tym roku zdecydowałam się również na taki podarek. Bez podtekstów, że musimy iść razem. W wolności. Bon do wykorzystania o konkretnej wartości w najlepszej kawiarni 😀 W Elblągu taką kawiarnio-restauracją jest dla mnie SłodKAWA, ale niewątpliwie w każdym mieście znajdzie się coś równie dobrego. I tu też nie poddawajcie się nawet jeśli takowe coś nie istnieje. Jakoś tam zawsze można się dogadać 😉 Dla kogo? Dla Mamy nie mającej wiecznie czasu spotkać się z koleżankami, czy koleżanki nie mającej kasy na pyszną kawę w kawiarni. I dla wielu wielu innych przykładów 😉 Koszt od 50 zł

Bon do SłodKAWA

DOM

Tu są super sztosy!!!! Serio. Czytajcie szybko i biegnijcie do sklepu, bo jeszcze zabraknie i dopiero będzie 😉

Betonowy zegarek piękny był na targach za 500 zł, a ja prawie identyczny znalazłam dzień później w Biedronce. Mam go i bardzo mi się podoba! Przemeblowałam sobie cały pokój i pasuje mi idealnie (a w moim nowym mieszkaniu będzie jeszcze lepiej!). To był taki mocno przemyślany zakup. Jestem z niego dumna. Jakiś czas temu postanowiłam sprawić sobie jakiś zegarek do pokoju. Szukałam szukałam i nagle znalazłam wręcz idealny! Trochę trudno czyta się z niego godziny, bo nie posiada ani jednej kropeczki, ale gdyby posiadał nie byłby aż tak piękny. Poza tym NAJWAŻNIEJSZE w nocy śpię spokojnie, nad ranem po przebudzeniu trochę wkurza, ale ogólnie jest dosyć cichy, działa, wygląda. Spełnia swoją rolę 😉 Dla kogo? Dla każdego kto lubi piękne rzeczy! Koszt 20 zł

Betonowy zegarek | Zegarek z betonu

Monstera na pewno znacie moją roślinę. Pokazuję ją w każdym możliwym momencie. Kupiłam ją w IKEA taką malutką, a teraz rozrosła się do niemożliwych rozmiarów, ale… chcę więcej! ♥ Jest bardzo łatwa w obsłudze i przepięknie wygląda! 😉 Poza tym jest ultra modna, więc dla modnych hipsterów jak znalazł 😀 I tak sobie wymyślałam te prezenty i uznałam, że dostanie takiej monstery to ekstra sprawa! Chodź niewątpliwie idiotycznie będzie wyglądać pod choinką :p Koszt takich roślin to naprawdę spory wydatek, na szczęście w IKEA te niepozorne małe rośliny rosną, dobrze się rozwijają i kosztują niewiele. Dla kogo? Dla hipstera! Dla człowieka modnego! Dla fotografki (zobaczycie, nie będzie chciała już robić zdjęć na żadnym innym tle, sprawdzone) … dla osoby kochającej kwiaty. W sumie to dla każdego. Takie liściaste rośliny są ekstra! ♥ Koszt 39 zł

Kwiat Monstera

Kula na wodę to jest totalny kosmos! Nalewasz wodę do szklanej kuli i ona podlewa Ci roślinę wtedy kiedy ona tego potrzebuję. To dale Ci spokój na dwa tygodnie i brak obwiniania się o niedbanie o rośliny. Dla mnie ideał!♥ Stworzona chyba właśnie dla mnie. Dla kogo? Dla tego komu usychają wszystkie rośliny! Dla tego kto uwielbia rośliny i ładne rzeczy (bo to naprawdę dobrze wygląda) Koszt większa: 12 zł mniejsza: 8 zł(GrowRaw) 

Kula na wodę

Kubek nie ma świąt bez kubka, zrozumiano?! 😀 Ale musi być jedynie taki perfekcyjny. Ja znalazłam właśnie taki rok temu, kiedy szukałam dla Piotra idealnych akcesoriów do biura i znalazłam Manufakturę Porcelany, no zobaczcie tylko to zdjęcie poniżej!!! Po pierwsze to największy kubek na świecie i zanim wypije się pół kubka to herbata jest już zimna (ale to plus), po drugie jest bardzo nietypowy… a po trzecie uwielbiam z niego pić zarówno ja jak i Piotr, więc z perspektywy czasu stwierdzam, że to był najbardziej funkcjonalny i wykorzystywany prezent jaki mu kupiłam 😀 Dla kogo? No dla każdego, przecież cudo takie! ♥ Koszt za rozmiar L to 50 zł (ja mam jakiś xxxl, ale jest już dużo droższy)

Kubek manufaktura porcelany

ZERO WASTE

Worki wielorazowe pisałam o nich tysiąc razy, ale na te święta postanowiłam zrobić takie worki dla całej mojej rodziny. Z kartonu wycięłam instrukcje co do czego i mam nadzieję, że będą ich używać. Jeśli jesteś tu pierwszy raz, to zapraszam Cię do wszystkich moich postów o zerowaste to serio super sprawa! 🙂  1 2 3 4 5 6.Worki zrobiłam z różnych materiałów, w różnych wielkościach i wyglądają naprawdę booosko! Dla kogo? Dla każdego, bo każdy robi zakupy i używa jednorazówek!

Worki wielorazowe

Płatki kosmetyczne wielorazowe zastanawiałam się, czy zrobić je komukolwiek, ale moja siostra była królikiem doświadczalnym. Spytałam ją, czy reflektuje, powiedziała, że może spróbować, więc ja szczęśliwa wzięłam się za szycie i uszyłam dla wszystkich kobietek w mojej rodzinie takie płatki wielorazowe. Możliwe, że niektóre z nich nigdy ich nie wykorzystają… ale mam nadzieję, że mimo wszystko to zrobią 😉 Jaka to jest oszczędność czasu w sklepie i pewność, że nigdy ich nie zabraknie! Dla kogo? Dla każdej dziewczyny. Każda z nas chociaż przemywa twarz tonikiem i używa do tego jednorazowych płatków kosmetycznych Koszt (jeśli płatki ze sklepu) 11 zł za pięć sztuk.

Płatki kosmetyczne wielorazowe 

Kartka z poradami postanowiłam napisać dla każdej osoby, która dostanie ode mnie worki instrukcję z poradami. Na szczęście jestem na początku swojej drogi, więc są to porady bardzo lekkie. Mocno ekonomiczne i przekonujące tym do swoich racji 😉 Może za rok zaproponuje kompostowniki? Hahaha, pewnie nie, ale w tym roku ta moja kartka z poradami jest naprawdę fajna!

LIST

Paulina z kanału na YT Mówiąc Inaczej dała mi super pomysł i w tym roku poza kartką z poradami każdy któremu chciałabym coś powiedzieć dostanie ode mnie również list. Nie lubię dzielić się opłatkiem, za to uwielbiam pisać listy! ♥ I w tym roku również Wam to polecam. Fajna sprawa, prawda? 😉

List

No i tyle! Znaleźliście coś dla siebie?

 

  1. A ja myślę że to nie ważne czy ktoś wierzy czy nie i czy obchodzi Wigilie, bo można ją obchodzi z pierdyliard innych powód a np. bo to jedyny wolny czas od pracy (dużej większości bo nie każdej) i spędzenia czasu a ) z rodziną lub b) ze znajomymi lub c ) jak to woli samemu! i najeść się pośpiewać wypić lub zwyczajnie pójść na spacer lub co innego, bo żyjemy w Polsce gdzie religia dominująca jest chrześcijańska więc tak też jest dopasowany rok i panujące zasady(pomimo świeckości itp itd) to jeeednaaakkk, więc why not bo tradycje bo jest pięknie i miło i wszedzie ładnie świeci ( co ja uwielbiam ! ) a jak już mówić o samym Bożym Narodzeniu Wigilii i całej tej otoczki która jest i jak ją „tradycyjnie” się spędza to też ma wiele wspólnego z „innymi” religiami czy kulturami iiiii sie przekształciło to troszkę jakby nie patrzeć 🙂 !!!!
    Generalnie Peace and Love! chciałam się tylko wypowiedzieć na ten temat, że moim zdaniem to czy ktoś jest głęboko wierzący czy zupełnie przeciwnie nie stanowi żadnej przeszkodzie na nie/spędzani tego czy tych dni. Ja np. spędzam czas na różnych świętych dniach różnych religii i jeszcze nie usłyszałam od żadnej osoby takiego zdania jak Ty tam napisałaś. Szanuje bo to Twoja opinia oczywiście ale totalnie sie nie zgadzam i dziwie takiemu myśleniu

    1. To się będziemy dziwić razem! 😀 Hahaha. Z Twojej wypowiedzi to wszytką brzmi mądrze, ale jednak nadal nie będę tego rozumieć. Nie neguję, nie mówię, że nie można… ale po prostu mnie to dziwi :p Pozdrowiona Basiu! :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *